niedziela, 21 sierpnia 2016

Indie - Kino

Pewnego dnia w ramach rozrywki postanowiliśmy wybrać się do położonego na peryferiach miasta kina. 
Z kinem związana jest pewna historia sprzed 4 lat. Podobno pewnej nocy tuż za kinem utworzył się uskok wielkości mniej więcej autobusu. Jako, że to Indie, takie zjawiska tektoniczne średnio mnie dziwią. Dziwne było tylko to, że uskok zatrzymał się kilka centymetrów przed budynkiem kina i nie naruszył jego struktury. Hinduscy studenci dziękowali absolutnie wszystkim swoim Bogom za to, że dalej rozrywkę mieli zapewniana. Gwoli ścisłości: następne kino jest oddalone mniej więcej o 1,5h drogi w jedna stronę autobusem i z wyjścia na zaledwie 3-4 godzinki, aby obejrzeć Bollywood, robi się wyjazd na cały dzień. Zaczynam rozumieć problem.

Cała moja radosna grupa zaopatrzona w odpowiednia ilość napojów i przekąsek zapakowała się w kilka wozidełek typu „auto” i pojechaliśmy. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy przy wejściu czekała nas kontrola na bramkach rodem z lotniska. Odebrano nam wszystkie napoje, papierosy, ostre przedmioty a nawet apteczki. Wszystkim, którzy oglądali film „Machete” znana jest metoda tworzenia broni z bandaża elastycznego i kawałka byle ostrza. Również skutecznie przyklejony na usta plaster odcina dopływ powietrza i zabija – to przecież jasne. Z apteczka nie ma żartów. Następnie po ponownym zaopatrzeniu się w przekąski i napoje poszliśmy do sali. Przekąski podawano bardzo sprytnie, na specjalnie wyprofilowanej tacy, aby wszystkie niezbędne nachosom i samosom sosy nie uległy rozlaniu. Sala kinowa była olbrzymia i bardzo luksusowa. Fotele rozsuwane, z podnóżkami i regulowana częścią pod głowa. Standardem spokojnie przewyższały samolotowa klasę business. 

Filmy w Indiach ogląda się na kilka części. Oznacza to, że mniej więcej w połowie następuje przerwa na toaletę oraz dokupienie kolejnych przekąsek. Dla leniwych są nawet kelnerzy, którzy przynoszą wszystko na wskazane miejsce. Początkowo te przerwy w filmach troszkę mnie denerwowały jednak przy głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że faktycznie mają one sens. Oglądając ponad trzy godzinny film Bollywood mniej więcej w połowie faktycznie istnieje potrzeba pozbycia się poprzedniej coli i dokupienia następnej.

Wizyta w kinie to koszt rzędu 200 rupi za film 3D czyli około 12 zł . 

Bardzo fajne to kino. Muszę chodzić częściej:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz